-Ale to nie zmienia faktu że nie masz ochoty, prawda?
-Och.. Darek, dlaczego ty nic nie rozumiesz?!
-Rozumiem..
-Nie rozumiesz! Ja czuje się nadal jak 14latka! Nie wiem jak mam sobie poradzić.. Mąż, córka..
Zrozum, proszę! Mam chęć na seks z tobą, ale czuję, jakbym nadal miała 14 lat.. Wydaje mi się że powinnam poczekać, ale fizycznie mam już 24 lata i męża więc nie musze już z niczym czekać.. Kurcze.. Zaplątałam się. Nie wiem, jak mam Ci to wytłumaczyć.. Ale musisz mi uwierzyć! Proszę.. - Po moim policzku spłynęła łza.
-Ej! Mała.. Nie płacz.. - Powiedział ciepło i wytarł łzę, lecz po moim policzku zaczęło spływać ich coraz więcej
-Ale ja nie wiem, co mam zrobić, żebyś uwierzył.. Z resztą mi samej trudno było w to uwierzyć. Wiem przecierz że to dziwne.. - położyłam się na plecach i patrzyłam w sufit. Darek położył się na boku tak, by móc na mnie patrzyć.
-Na serio nic nie pamiętasz?
Kiwnęłam przecząco głową i spojrzałam na niego.
-Hm.. No to mamy problem.
-Opowiesz mi? Od początku? Jak to się stało że bylismy parą.. Od poczatku.. Prosze.
-A więc.....
**************************************************************************
Wzięłam komórkę do ręki. Przez jakiś czas obracałam ją w reku. Od kilku dni próbowałam, ale nie miałam odwagi napisać do niego. W końcu postanowiłam się przełamać.
"Cześć Darek. Mam do Ciebie pytanie, ale wcześniej prośbę by to zostało między nami.
A więc pytanie brzmi: Czy mam u Ciebie jakieś szanse?" Napisałam po czym nacisnęłam "Wyślij" i z bijącym sercem czekałam na odpowiedz.
Po chwili usłyszałam sygnał sms'a.
Serce biło mi jeszcze mocniej.
Podniosłam telefon i odczytałam wiadomość.
"Wiesz.. To ciekawe. Właśnie pisałem do Ciebie sms'a o podobniej treści. Więc moja odpowiedź to: Masz, i to ogromne. Kiedy masz czas, żeby się ze mną spotkać? Sms'y to jednak nie to samo co rozmowa na realu."
Na moją twarz odrazu wstąpił ogromny uśmiech.
"Dla Ciebie w każdej chwili."
"Za godzinę pod piekarnią na rogu. Ok?"
"Jasne."
Położyłam telefon na stole i poleciałam do łazienki.
Wzięłam szybki, zimny prysznic, wybiegłam z łazienki i ruszyłam do szafy.
W domu nikogo nie było więc rozłozyłam 14 zestawów moich ulubionych ciuchów.
Wybrałam zwykłe, jasne dżinsy, błękitny T-shirt z nadrukiem i sweterek.
Wysuszyłam włosy i ubrałam się.
Do spotkania zostało 15min, więc akurat.
Zostawiłam kartkę w kuchni, żeby nie było i wyszłam z domu.
Szłam pod piekarnię prawie w podskokach.
Kiedy byłam już niedaleko zobaczyłam czekającego chłopaka, o 2głowy wyższego odemnie i chudego.
-Cześć -przywitałam się
-Cześć.. - powiedział poczym wyciągnął zza pleców herbacianą róże-taką jaką najbardziej lubię - Proszę. To dla Ciebie. - Uśmiechnął się a okulary na jego nosie przekrzywiły się lekko.
-Dzięki. - Zarumieniłam się.
-Przejdziemy się?
-Yhy..
Wziął mnie za rękę i zaczęliśmy iść w stronę parku.
Czułam się jak w niebie.
On był blisko. To było najważniejsze.
-Chodź, zaprowadzę Cię w moje ulubione miejsce. - Powiedział kiedy już byliśmy w parku i zaczął mnie prowadzić.
W końcu, po 10 minutach doszliśmy do ławki w totalnym zagajniku. Dookoła były tylko krzewy i drzewa. Zero ludzi, zero asfaltu, ulic.. Tylko my.
Usiedlismy na przeciwko siebie i przez chwilę patrzyliśmy sobie w oczy.
I wtedy zobaczyłam w jego oczach coś, czego nie można nazwać ciepłem.
To było przeszywające do szpiku kości uczucie. Miłość. Miłość którą dażył właśnie mnie.
-Aguś.. Chcesz zostać moją dziewczyną? - spytał prawie szeptem
-Oczywiście że tak. Nawet nie wiesz jak się ciesze!
-A ty nawet nie wiesz jak ja się ciesze. - Przytulił mnie. Delikatnie. Zaczęłam płakać.
Ze szczęścia.
Na ławce siedzieliśmy do 23, potem Darek odprowadził mnie do domu.
**************************************************************************
-A więc tak zaczęliśmy ze sobą być, tak?
-Tak. Wtedy w parku poprosiłem Cię o chodzenie. Potem ta ławka stała się naszym stałym miejscem. Tam też poczęła się Martysia. - Uśmiechnął się tajemniczo.
-A tu zaraz pocznie się Wojtuś. - Odwzajemniłam uśmiech i rzuciłam się na niego.
>>>>>Przepraszam ale nie mogę nikogo powiadomiś o nowej notce ponieważ jestem<<<<<
chora i muszę już iść do łóżka :(
-Ale to nie zmienia faktu że nie masz ochoty, prawda?
-Och.. Darek, dlaczego ty nic nie rozumiesz?!
-Rozumiem..
-Nie rozumiesz! Ja czuje się nadal jak 14latka! Nie wiem jak mam sobie poradzić.. Mąż, córka..
Zrozum, proszę! Mam chęć na seks z tobą, ale czuję, jakbym nadal miała 14 lat.. Wydaje mi się że powinnam poczekać, ale fizycznie mam już 24 lata i męża więc nie musze już z niczym czekać.. Kurcze.. Zaplątałam się. Nie wiem, jak mam Ci to wytłumaczyć.. Ale musisz mi uwierzyć! Proszę.. - Po moim policzku spłynęła łza.
-Ej! Mała.. Nie płacz.. - Powiedział ciepło i wytarł łzę, lecz po moim policzku zaczęło spływać ich coraz więcej
-Ale ja nie wiem, co mam zrobić, żebyś uwierzył.. Z resztą mi samej trudno było w to uwierzyć. Wiem przecierz że to dziwne.. - położyłam się na plecach i patrzyłam w sufit. Darek położył się na boku tak, by móc na mnie patrzyć.
-Na serio nic nie pamiętasz?
Kiwnęłam przecząco głową i spojrzałam na niego.
-Hm.. No to mamy problem.
-Opowiesz mi? Od początku? Jak to się stało że bylismy parą.. Od poczatku.. Prosze.
-A więc.....
**************************************************************************
Wzięłam komórkę do ręki. Przez jakiś czas obracałam ją w reku. Od kilku dni próbowałam, ale nie miałam odwagi napisać do niego. W końcu postanowiłam się przełamać.
"Cześć Darek. Mam do Ciebie pytanie, ale wcześniej prośbę by to zostało między nami.
A więc pytanie brzmi: Czy mam u Ciebie jakieś szanse?" Napisałam po czym nacisnęłam "Wyślij" i z bijącym sercem czekałam na odpowiedz.
Po chwili usłyszałam sygnał sms'a.
Serce biło mi jeszcze mocniej.
Podniosłam telefon i odczytałam wiadomość.
"Wiesz.. To ciekawe. Właśnie pisałem do Ciebie sms'a o podobniej treści. Więc moja odpowiedź to: Masz, i to ogromne. Kiedy masz czas, żeby się ze mną spotkać? Sms'y to jednak nie to samo co rozmowa na realu."
Na moją twarz odrazu wstąpił ogromny uśmiech.
"Dla Ciebie w każdej chwili."
"Za godzinę pod piekarnią na rogu. Ok?"
"Jasne."
Położyłam telefon na stole i poleciałam do łazienki.
Wzięłam szybki, zimny prysznic, wybiegłam z łazienki i ruszyłam do szafy.
W domu nikogo nie było więc rozłozyłam 14 zestawów moich ulubionych ciuchów.
Wybrałam zwykłe, jasne dżinsy, błękitny T-shirt z nadrukiem i sweterek.
Wysuszyłam włosy i ubrałam się.
Do spotkania zostało 15min, więc akurat.
Zostawiłam kartkę w kuchni, żeby nie było i wyszłam z domu.
Szłam pod piekarnię prawie w podskokach.
Kiedy byłam już niedaleko zobaczyłam czekającego chłopaka, o 2głowy wyższego odemnie i chudego.
-Cześć -przywitałam się
-Cześć.. - powiedział poczym wyciągnął zza pleców herbacianą róże-taką jaką najbardziej lubię - Proszę. To dla Ciebie. - Uśmiechnął się a okulary na jego nosie przekrzywiły się lekko.
-Dzięki. - Zarumieniłam się.
-Przejdziemy się?
-Yhy..
Wziął mnie za rękę i zaczęliśmy iść w stronę parku.
Czułam się jak w niebie.
On był blisko. To było najważniejsze.
-Chodź, zaprowadzę Cię w moje ulubione miejsce. - Powiedział kiedy już byliśmy w parku i zaczął mnie prowadzić.
W końcu, po 10 minutach doszliśmy do ławki w totalnym zagajniku. Dookoła były tylko krzewy i drzewa. Zero ludzi, zero asfaltu, ulic.. Tylko my.
Usiedlismy na przeciwko siebie i przez chwilę patrzyliśmy sobie w oczy.
I wtedy zobaczyłam w jego oczach coś, czego nie można nazwać ciepłem.
To było przeszywające do szpiku kości uczucie. Miłość. Miłość którą dażył właśnie mnie.
-Aguś.. Chcesz zostać moją dziewczyną? - spytał prawie szeptem
-Oczywiście że tak. Nawet nie wiesz jak się ciesze!
-A ty nawet nie wiesz jak ja się ciesze. - Przytulił mnie. Delikatnie. Zaczęłam płakać.
Ze szczęścia.
Na ławce siedzieliśmy do 23, potem Darek odprowadził mnie do domu.
**************************************************************************
-A więc tak zaczęliśmy ze sobą być, tak?
-Tak. Wtedy w parku poprosiłem Cię o chodzenie. Potem ta ławka stała się naszym stałym miejscem. Tam też poczęła się Martysia. - Uśmiechnął się tajemniczo.
-A tu zaraz pocznie się Wojtuś. - Odwzajemniłam uśmiech i rzuciłam się na niego.
>>>>>Przepraszam ale nie mogę nikogo powiadomiś o nowej notce ponieważ jestem<<<<<
chora i muszę już iść do łóżka :(