Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Ja naprawdę nie pamiętam! cz.2 Opowiesz mi? Od początku? Proszę..


Ja naprawdę nie pamiętam! cz.2 Opowiesz mi? Od początku? Proszę..

-Ale to nie zmienia faktu że nie masz ochoty, prawda?

-Och.. Darek, dlaczego ty nic nie rozumiesz?!

-Rozumiem..

-Nie rozumiesz! Ja czuje się nadal jak 14latka! Nie wiem jak mam sobie poradzić.. Mąż, córka..

Zrozum, proszę! Mam chęć na seks z tobą, ale czuję, jakbym nadal miała 14 lat.. Wydaje mi się że powinnam poczekać, ale fizycznie mam już 24 lata i męża więc nie musze już z niczym czekać.. Kurcze.. Zaplątałam się. Nie wiem, jak mam Ci to wytłumaczyć.. Ale musisz mi uwierzyć! Proszę.. - Po moim policzku spłynęła łza.

-Ej! Mała.. Nie płacz.. - Powiedział ciepło i wytarł łzę, lecz po moim policzku zaczęło spływać ich coraz więcej

-Ale ja nie wiem, co mam zrobić, żebyś uwierzył.. Z resztą mi samej trudno było w to uwierzyć.  Wiem przecierz że to dziwne.. - położyłam się na plecach i patrzyłam w sufit. Darek położył się na boku tak, by móc na mnie patrzyć.

-Na serio nic nie pamiętasz?

Kiwnęłam przecząco głową i spojrzałam na niego.

-Hm.. No to mamy problem.

-Opowiesz mi? Od początku? Jak to się stało że bylismy parą.. Od poczatku.. Prosze.

-A więc.....

 

 

**************************************************************************

 

Wzięłam komórkę do ręki. Przez jakiś czas obracałam ją w reku. Od kilku dni próbowałam, ale nie miałam odwagi napisać do niego. W końcu postanowiłam się przełamać.

"Cześć Darek. Mam do Ciebie pytanie, ale wcześniej prośbę by to zostało między nami.

A więc pytanie brzmi: Czy mam u Ciebie jakieś szanse?" Napisałam po czym nacisnęłam "Wyślij" i z bijącym sercem czekałam na odpowiedz.

Po chwili usłyszałam sygnał sms'a.

Serce biło mi jeszcze mocniej.

Podniosłam telefon i odczytałam wiadomość.

"Wiesz.. To ciekawe. Właśnie pisałem do Ciebie sms'a o podobniej treści. Więc moja odpowiedź to: Masz, i to ogromne. Kiedy masz czas, żeby się ze mną spotkać? Sms'y to jednak nie to samo co rozmowa na realu."

Na moją twarz odrazu wstąpił ogromny uśmiech.

"Dla Ciebie w każdej chwili."

"Za godzinę pod piekarnią na rogu. Ok?"

"Jasne."

Położyłam telefon na stole i poleciałam do łazienki.

Wzięłam szybki, zimny prysznic, wybiegłam z łazienki i ruszyłam do szafy.

W domu nikogo nie było więc rozłozyłam 14 zestawów moich ulubionych ciuchów.

Wybrałam zwykłe, jasne dżinsy, błękitny T-shirt z nadrukiem i sweterek.

Wysuszyłam włosy i ubrałam się.

Do spotkania zostało 15min, więc akurat.

Zostawiłam kartkę w kuchni, żeby nie było i wyszłam z domu.

Szłam pod piekarnię prawie w podskokach.

Kiedy byłam już niedaleko zobaczyłam czekającego chłopaka, o 2głowy wyższego odemnie i chudego.

-Cześć -przywitałam się

-Cześć.. - powiedział poczym wyciągnął zza pleców herbacianą róże-taką jaką najbardziej lubię - Proszę. To dla Ciebie. - Uśmiechnął się a okulary na jego nosie przekrzywiły się lekko.

-Dzięki. - Zarumieniłam się.

-Przejdziemy się?

-Yhy..

Wziął mnie za rękę i zaczęliśmy iść w stronę parku.

Czułam się jak w niebie.

On był blisko. To było najważniejsze.

-Chodź, zaprowadzę Cię w moje ulubione miejsce. - Powiedział kiedy już byliśmy w parku i zaczął mnie prowadzić.

W końcu, po 10 minutach doszliśmy do ławki w totalnym zagajniku. Dookoła były tylko krzewy i drzewa. Zero ludzi, zero asfaltu, ulic.. Tylko my.

Usiedlismy na przeciwko siebie i przez chwilę patrzyliśmy sobie w oczy.

I wtedy zobaczyłam w jego oczach coś, czego nie można nazwać ciepłem.

To było przeszywające do szpiku kości uczucie. Miłość. Miłość którą dażył właśnie mnie.

-Aguś.. Chcesz zostać moją dziewczyną? - spytał prawie szeptem

-Oczywiście że tak. Nawet nie wiesz jak się ciesze!

-A ty nawet nie wiesz jak ja się ciesze. - Przytulił mnie. Delikatnie. Zaczęłam płakać.

Ze szczęścia.

Na ławce siedzieliśmy do 23, potem Darek odprowadził mnie do domu.

 

 

**************************************************************************

 

-A więc tak zaczęliśmy ze sobą być, tak?

-Tak. Wtedy w parku poprosiłem Cię o chodzenie. Potem ta ławka stała się naszym stałym miejscem. Tam też poczęła się Martysia. - Uśmiechnął się tajemniczo.

-A tu zaraz pocznie się Wojtuś. - Odwzajemniłam uśmiech i rzuciłam się na niego.

 

 

 

 

 

>>>>>Przepraszam ale nie mogę nikogo powiadomiś o nowej notce ponieważ jestem<<<<<

                                    chora i muszę już iść do łóżka :(


Głosuj (0)

ja-albo-nie 21/09/2007 15:58:50 [Powrót] Komentuj



ok blog jest taki sobie strasznie dołujący mam nadzieję że go troche zmienisz a szablon to już przedpotopowy jak nie umiesz zmieniaś to się kogoś spytaj a i nie musisz się odwdzięczać komentą bo i tak napiszesz coś pewnie okropnego wpadne kiedy indzij i zobacze jak ci idzie:)
gabi 12/11/2007 19:51:20
| brak www IP: 84.38.83.248

no w sumie ten blogasek nie jest taki zły tylko myślę że mogła byś zmienic szblon bo niedość że notki dołują to jeszcze czyta się je smutnej atmoswerze
:):) 13/10/2007 09:38:40
| brak www IP: 84.38.80.68

masz takiego sobie bloga nie będę ściemniać jak się na niego wejdzie to odrazu chce się płakać
lily 13/10/2007 09:34:49
| brak www IP: 84.38.80.68

Ciekawe, ciekawe...
Ponieważ pisze sie przez "ż" xD
Mogłabyś zmienić kolejność notek?
Trudno nowa znaleźć.
Czekam na nowa note
pozdrawiam-
domnika
DomCC!@ 23/09/2007 14:55:04
| brak www IP: 83.14.209.173

taki ten twój blog nudny ani troche mi się nie podoba
:):) 22/09/2007 18:23:31
| brak www IP: 84.38.80.68

bo jak mam doła to mam największą wenę twórczą..

.::Róża ma kolce, kolce robią rany. Cierpi ten kto kocha, a nie jest kochany::.
Siostrzyczka chochonia 21/09/2007 17:01:04
| brak www IP: 83.31.58.191

fajny blog jak na dola!!!
chochoń 21/09/2007 16:51:31
| brak www IP: 87.206.44.241




Ja naprawdę nie pamiętam! cz.2 Opowiesz mi? Od początku? Proszę..

-Ale to nie zmienia faktu że nie masz ochoty, prawda?

-Och.. Darek, dlaczego ty nic nie rozumiesz?!

-Rozumiem..

-Nie rozumiesz! Ja czuje się nadal jak 14latka! Nie wiem jak mam sobie poradzić.. Mąż, córka..

Zrozum, proszę! Mam chęć na seks z tobą, ale czuję, jakbym nadal miała 14 lat.. Wydaje mi się że powinnam poczekać, ale fizycznie mam już 24 lata i męża więc nie musze już z niczym czekać.. Kurcze.. Zaplątałam się. Nie wiem, jak mam Ci to wytłumaczyć.. Ale musisz mi uwierzyć! Proszę.. - Po moim policzku spłynęła łza.

-Ej! Mała.. Nie płacz.. - Powiedział ciepło i wytarł łzę, lecz po moim policzku zaczęło spływać ich coraz więcej

-Ale ja nie wiem, co mam zrobić, żebyś uwierzył.. Z resztą mi samej trudno było w to uwierzyć.  Wiem przecierz że to dziwne.. - położyłam się na plecach i patrzyłam w sufit. Darek położył się na boku tak, by móc na mnie patrzyć.

-Na serio nic nie pamiętasz?

Kiwnęłam przecząco głową i spojrzałam na niego.

-Hm.. No to mamy problem.

-Opowiesz mi? Od początku? Jak to się stało że bylismy parą.. Od poczatku.. Prosze.

-A więc.....

 

 

**************************************************************************

 

Wzięłam komórkę do ręki. Przez jakiś czas obracałam ją w reku. Od kilku dni próbowałam, ale nie miałam odwagi napisać do niego. W końcu postanowiłam się przełamać.

"Cześć Darek. Mam do Ciebie pytanie, ale wcześniej prośbę by to zostało między nami.

A więc pytanie brzmi: Czy mam u Ciebie jakieś szanse?" Napisałam po czym nacisnęłam "Wyślij" i z bijącym sercem czekałam na odpowiedz.

Po chwili usłyszałam sygnał sms'a.

Serce biło mi jeszcze mocniej.

Podniosłam telefon i odczytałam wiadomość.

"Wiesz.. To ciekawe. Właśnie pisałem do Ciebie sms'a o podobniej treści. Więc moja odpowiedź to: Masz, i to ogromne. Kiedy masz czas, żeby się ze mną spotkać? Sms'y to jednak nie to samo co rozmowa na realu."

Na moją twarz odrazu wstąpił ogromny uśmiech.

"Dla Ciebie w każdej chwili."

"Za godzinę pod piekarnią na rogu. Ok?"

"Jasne."

Położyłam telefon na stole i poleciałam do łazienki.

Wzięłam szybki, zimny prysznic, wybiegłam z łazienki i ruszyłam do szafy.

W domu nikogo nie było więc rozłozyłam 14 zestawów moich ulubionych ciuchów.

Wybrałam zwykłe, jasne dżinsy, błękitny T-shirt z nadrukiem i sweterek.

Wysuszyłam włosy i ubrałam się.

Do spotkania zostało 15min, więc akurat.

Zostawiłam kartkę w kuchni, żeby nie było i wyszłam z domu.

Szłam pod piekarnię prawie w podskokach.

Kiedy byłam już niedaleko zobaczyłam czekającego chłopaka, o 2głowy wyższego odemnie i chudego.

-Cześć -przywitałam się

-Cześć.. - powiedział poczym wyciągnął zza pleców herbacianą róże-taką jaką najbardziej lubię - Proszę. To dla Ciebie. - Uśmiechnął się a okulary na jego nosie przekrzywiły się lekko.

-Dzięki. - Zarumieniłam się.

-Przejdziemy się?

-Yhy..

Wziął mnie za rękę i zaczęliśmy iść w stronę parku.

Czułam się jak w niebie.

On był blisko. To było najważniejsze.

-Chodź, zaprowadzę Cię w moje ulubione miejsce. - Powiedział kiedy już byliśmy w parku i zaczął mnie prowadzić.

W końcu, po 10 minutach doszliśmy do ławki w totalnym zagajniku. Dookoła były tylko krzewy i drzewa. Zero ludzi, zero asfaltu, ulic.. Tylko my.

Usiedlismy na przeciwko siebie i przez chwilę patrzyliśmy sobie w oczy.

I wtedy zobaczyłam w jego oczach coś, czego nie można nazwać ciepłem.

To było przeszywające do szpiku kości uczucie. Miłość. Miłość którą dażył właśnie mnie.

-Aguś.. Chcesz zostać moją dziewczyną? - spytał prawie szeptem

-Oczywiście że tak. Nawet nie wiesz jak się ciesze!

-A ty nawet nie wiesz jak ja się ciesze. - Przytulił mnie. Delikatnie. Zaczęłam płakać.

Ze szczęścia.

Na ławce siedzieliśmy do 23, potem Darek odprowadził mnie do domu.

 

 

**************************************************************************

 

-A więc tak zaczęliśmy ze sobą być, tak?

-Tak. Wtedy w parku poprosiłem Cię o chodzenie. Potem ta ławka stała się naszym stałym miejscem. Tam też poczęła się Martysia. - Uśmiechnął się tajemniczo.

-A tu zaraz pocznie się Wojtuś. - Odwzajemniłam uśmiech i rzuciłam się na niego.

 

 

 

 

 

>>>>>Przepraszam ale nie mogę nikogo powiadomiś o nowej notce ponieważ jestem<<<<<

                                    chora i muszę już iść do łóżka :(


Głosuj (0)

ja-albo-nie 21/09/2007 15:58:50 [Powrót] Komentuj


ok blog jest taki sobie strasznie dołujący mam nadzieję że go troche zmienisz a szablon to już przedpotopowy jak nie umiesz zmieniaś to się kogoś spytaj a i nie musisz się odwdzięczać komentą bo i tak napiszesz coś pewnie okropnego wpadne kiedy indzij i zobacze jak ci idzie:)
gabi 12/11/2007 19:51:20
| brak www IP: 84.38.83.248

no w sumie ten blogasek nie jest taki zły tylko myślę że mogła byś zmienic szblon bo niedość że notki dołują to jeszcze czyta się je smutnej atmoswerze
:):) 13/10/2007 09:38:40
| brak www IP: 84.38.80.68

masz takiego sobie bloga nie będę ściemniać jak się na niego wejdzie to odrazu chce się płakać
lily 13/10/2007 09:34:49
| brak www IP: 84.38.80.68

Ciekawe, ciekawe...
Ponieważ pisze sie przez "ż" xD
Mogłabyś zmienić kolejność notek?
Trudno nowa znaleźć.
Czekam na nowa note
pozdrawiam-
domnika
DomCC!@ 23/09/2007 14:55:04
| brak www IP: 83.14.209.173

taki ten twój blog nudny ani troche mi się nie podoba
:):) 22/09/2007 18:23:31
| brak www IP: 84.38.80.68

bo jak mam doła to mam największą wenę twórczą..

.::Róża ma kolce, kolce robią rany. Cierpi ten kto kocha, a nie jest kochany::.
Siostrzyczka chochonia 21/09/2007 17:01:04
| brak www IP: 83.31.58.191

fajny blog jak na dola!!!
chochoń 21/09/2007 16:51:31
| brak www IP: 87.206.44.241





Ksiega Gości

Strona Główna

Archiwum

2007
Listopad
Wrzesień





Dodaj do Ulubionych






2981 osób odwiedziło tego bloga


Linki
A Ty? Czy wiesz, kiedy przyjdzie po Ciebie śmierć?


Ulubieni





Powered by blogi
aliasy www & piksele