Odłożyłam książeczkę do torebki i usiadłam z załamanymi rekoma na skraju łóżka.
Fizycznie miałam 24lata, córkę i męża a psychicznie.. Nadal byłam 14latką.
-Jak ja sobie dam radę? - Pomyślałam -Fajnie że Darek jest moim mężem, że mamy córkę, ale ja czuje się nadal na 14 lat..
Koło mnie usiadł Darek.
-Kochanie, naprawdę dziwnie się dziś zachowujesz.. Może zostań lepiej w domu? Ja też zostanę. Zaraz zadzwonię do taty że nie przyjdziemy.
-Pracujemy w firmie twojego taty?
-No.. Tak. Martyna idzie dzis do przedszkola na 9. Po jej wyjściu może byśmy.. No wiesz.. Zawsze chcieliśmy mieć syna. - Uśmiechnął się i podszedł do łóżka obok, obudzić Martynę.
Ja wsunęłam się pod kołdrę i zamknęłam oczy.
Poczułam jak ciepłe, malutkie ręce oplatają się wokół mojej szyi.
-Martynko, daj spokój mamie. Mama dziś źle się czuje.
Otworzyłam oczy.
Nademną stał mały potworek z wielkimi, brązowymi oczami, prawie identycznymi jak jej tatuś.
Uśmiechnęłam się mimo woli.
Dziewczynka pocałowała mnie w policzek, poczym zbiegła z łóżka i poszła razem z Darkiem do łazienki.
W drzwiach jeszcze zatrzymałam go.
-Ona sama chodzi do przedszkola? Ma przecierz dopiero..
-Wiem że ma dopiero 5lat. Nie pamiętasz że umówiliśmy się z panią Kwiatkowską, że kiedy będzie odprowadzała Michała odprowadzi i Martysię? Oszczędzamy czas, zwłaszcza że Michał chodzi z Martysią do jednej grupy. - Powiedział i wyszedł
Leżałam z zamkniętymi oczyma jeszcze koło 30minut aż usłyszałam trzaśnięcie i zamykanie drzwi na zamek i kroki, kierujące się w stronę sypialni.
W końcu drzwi się otworzyły i na łóżko wszedł Darek.
Wczołgał się pod kołdrę i przyległ do mnie swoim ciałem.
Jedną reką obiął mnie w tali, drugą zaś ściągnął z siebie bokserki.
-STOP! - odsunęłam się od niego trochę.
Mój mąż zrobił zdziwioną minę.
-O co chodzi? Znów boli Cię głowa? - spytał trochę zawiedziony
-Nie, nie o to chodzi. - Usiadłam na łóżku. Miałam ściągniętą koszulę a kołdra zakrywała mnie tylko do pasa, ale po tym czego już się tu dowiedziałam, nie odczuwałam wstydu. - Czy moglibyśmy porozmawiać..?
-Jasne. - Darek również usiadł i przysunął się do mnie.
-Wiesz.. To dziwne. Sama nie wiem od czego mam zacząć..
-Najlepiej od początku - objął mnie ramieniem i uśmiechnął się.
-Sam zauwazyłeś, że zachowuje się dziwnie. Bo ta sytuacja jest dla mnie dziwna.
Wybacz, bo może zabrzmi to śmiesznie ale ja nie pamiętam co się działo przez ostatnie 10lat.
Ostatnie co pamiętam, że jako śmiertelnie w tobie zakochana 14latka kładłam się spać. Obudziłam się i bum! Jestem 24letnią mężatką z dzieckiem. -Darek w miarę opowieści robił coraz bardziej zdziwioną minę aż w końcu roześmiał się. - Co jest w tym śmiesznego? - spytałam
-Wszystko. Miałaś rację. Brzmi to dość dziwnie i śmiesznie. Rozumiem, że można nie pamiętać co działo się jednego dnia. No ok. Byłaś zapracowana zapomniałaś co robiłaś. Ale żeby nie pamiętać 10lat? - Uśmiechnął się do mnie - Nie lepiej odrazu powiedzieć że nie masz ochoty na seks? Po co wymyślać jakieś historie?
-Ale ja naprawdę nie pamiętam! - jęknęłam.
Odłożyłam książeczkę do torebki i usiadłam z załamanymi rekoma na skraju łóżka.
Fizycznie miałam 24lata, córkę i męża a psychicznie.. Nadal byłam 14latką.
-Jak ja sobie dam radę? - Pomyślałam -Fajnie że Darek jest moim mężem, że mamy córkę, ale ja czuje się nadal na 14 lat..
Koło mnie usiadł Darek.
-Kochanie, naprawdę dziwnie się dziś zachowujesz.. Może zostań lepiej w domu? Ja też zostanę. Zaraz zadzwonię do taty że nie przyjdziemy.
-Pracujemy w firmie twojego taty?
-No.. Tak. Martyna idzie dzis do przedszkola na 9. Po jej wyjściu może byśmy.. No wiesz.. Zawsze chcieliśmy mieć syna. - Uśmiechnął się i podszedł do łóżka obok, obudzić Martynę.
Ja wsunęłam się pod kołdrę i zamknęłam oczy.
Poczułam jak ciepłe, malutkie ręce oplatają się wokół mojej szyi.
-Martynko, daj spokój mamie. Mama dziś źle się czuje.
Otworzyłam oczy.
Nademną stał mały potworek z wielkimi, brązowymi oczami, prawie identycznymi jak jej tatuś.
Uśmiechnęłam się mimo woli.
Dziewczynka pocałowała mnie w policzek, poczym zbiegła z łóżka i poszła razem z Darkiem do łazienki.
W drzwiach jeszcze zatrzymałam go.
-Ona sama chodzi do przedszkola? Ma przecierz dopiero..
-Wiem że ma dopiero 5lat. Nie pamiętasz że umówiliśmy się z panią Kwiatkowską, że kiedy będzie odprowadzała Michała odprowadzi i Martysię? Oszczędzamy czas, zwłaszcza że Michał chodzi z Martysią do jednej grupy. - Powiedział i wyszedł
Leżałam z zamkniętymi oczyma jeszcze koło 30minut aż usłyszałam trzaśnięcie i zamykanie drzwi na zamek i kroki, kierujące się w stronę sypialni.
W końcu drzwi się otworzyły i na łóżko wszedł Darek.
Wczołgał się pod kołdrę i przyległ do mnie swoim ciałem.
Jedną reką obiął mnie w tali, drugą zaś ściągnął z siebie bokserki.
-STOP! - odsunęłam się od niego trochę.
Mój mąż zrobił zdziwioną minę.
-O co chodzi? Znów boli Cię głowa? - spytał trochę zawiedziony
-Nie, nie o to chodzi. - Usiadłam na łóżku. Miałam ściągniętą koszulę a kołdra zakrywała mnie tylko do pasa, ale po tym czego już się tu dowiedziałam, nie odczuwałam wstydu. - Czy moglibyśmy porozmawiać..?
-Jasne. - Darek również usiadł i przysunął się do mnie.
-Wiesz.. To dziwne. Sama nie wiem od czego mam zacząć..
-Najlepiej od początku - objął mnie ramieniem i uśmiechnął się.
-Sam zauwazyłeś, że zachowuje się dziwnie. Bo ta sytuacja jest dla mnie dziwna.
Wybacz, bo może zabrzmi to śmiesznie ale ja nie pamiętam co się działo przez ostatnie 10lat.
Ostatnie co pamiętam, że jako śmiertelnie w tobie zakochana 14latka kładłam się spać. Obudziłam się i bum! Jestem 24letnią mężatką z dzieckiem. -Darek w miarę opowieści robił coraz bardziej zdziwioną minę aż w końcu roześmiał się. - Co jest w tym śmiesznego? - spytałam
-Wszystko. Miałaś rację. Brzmi to dość dziwnie i śmiesznie. Rozumiem, że można nie pamiętać co działo się jednego dnia. No ok. Byłaś zapracowana zapomniałaś co robiłaś. Ale żeby nie pamiętać 10lat? - Uśmiechnął się do mnie - Nie lepiej odrazu powiedzieć że nie masz ochoty na seks? Po co wymyślać jakieś historie?
-Ale ja naprawdę nie pamiętam! - jęknęłam.